Wtorek, Kwiecień 16, 2019, 13:43

Część pierwsza:  limity ekspozycji i normy.

 

Ze względu na fakt, że nie rejestrujemy promieniowania elektromagnetycznego naszymi zmysłami, automatycznie jesteśmy skłonni nie doceniać związanego z nim niebezpieczeństwa.

 

Zaledwie 150 lat temu, człowiek zaczął w dramatyczny sposób zmieniać swoje środowisko elektromagnetyczne. Najpierw pojawiła się elektryczność, za nią linie przesyłowe i towarzyszące temu pola. Boom telekomunikacji bezprzewodowej nastąpił 30 lat temu. Pojawiły się maszty telefonii komórkowej, bezprzewodowy Internet i wiele innych źródeł promieniowania. W efekcie 24 godziny na dobę 365 dni w roku toniemy w oceanie sztucznych fal, których poziom przekracza w tym zakresie naturalne tło miliardy razy!

 

Do najpopularniejszych w naszym otoczeniu urządzeń (działających w paśmie wysokich częstotliwości) generujących elektrosmog zaliczymy: telefony komórkowe, stacje przekaźnikowe telefonii komórkowej, telefony typu DECT, bluetooth, Wi-Fi, kuchenki mikrofalowe etc.

 

Limity ekspozycji.

 

Do pewnego momentu uważano, że jedynym negatywnym skutkiem jaki może doświadczyć ludzkie ciało jest efekt termiczny. Sądzono, że bezpiecznie organizm jest wstanie przyjąć taką dawkę promieniowania dopóki temperatura ciała nie wzrośnie o jeden stopień. Szybko jednak okazało się, że oprócz efektu termicznego, możemy spodziewać się negatywnych skutków biologicznych, kiedy jesteśmy narażeni na działanie pola elektromagnetycznego.

 

Europejska Akademia Medycyny Środowiskowej EUROPEAM w swoim raporcie z 2016 r. „Zalecenia w zapobieganiu, diagnostyce i leczeniu związanych z polami elektromagnetycznymi problemów zdrowotnych i chorób” przedstawiła następujące bezpieczne limity ekspozycji na promieniowanie elektromagnetyczne

 

Limity ekspozycji

 

W polskich przepisach dla wysokich częstotliwości mamy limit… 100.000 uW/m2.

 

 

Co ciekawe limit 100.000 uW/m2 istniał już od lat osiemdziesiątych. Jednak w Dzienniku Ustaw Dz.U.80.25.101 dowiadujemy się, że obszar Polski został podzielony na strefy ochronne jeśli chodzi elektrosmog.

 

Na obszarze strefy ochronnej pierwszego stopnia przebywanie ludności jest zabronione, z wyjątkiem osób zatrudnionych przy eksploatacji źródeł pól; zasady przebywania tych osób regulują odrębne przepisy.

 

Na obszarze strefy ochronnej drugiego stopnia dopuszcza się okresowe przebywanie ludności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, turystycznej, rekreacyjnej itp., natomiast na obszarze tej strefy zabrania się lokalizować budynki mieszkalne i budynki wymagające szczególnej ochrony przed działaniem pól elektromagnetycznych, a zwłaszcza szpitale, internaty, żłobki, przedszkola itp.

 

 

Strefa pierwszego stopnia: > 0,1 W/m2  → 100.000 uW/m2

Strefa drugiego stopnia: 0,025 - 0,1 W/m2 → 25.000 – 100.000 uW/m2

 

Reasumując powyższe, do 30 października 2003 roku (czyli wejścia w życie obecnie obowiązujących przepisów) m.in. strefa mieszkalna miała limit 25.000 uW/m2.

 

Co się stało, że zniesiono limit??? Był to okres wielkiego boomu telefonii komórkowej w Polsce…

 

 

Jak na promieniowanie elektromagnetyczne zapatruje się Unia Europejska?

 

 

Przede wszystkim wydaje rezolucje (które formalnie nic nie znaczą), w których:

- wzywa do szczególnego uwzględnienia skutków biologicznych, dokonywaniu oceny potencjalnego wpływu promieniowania elektromagnetycznego na zdrowie ludzkie,

 

-  apeluje do organów odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń na montaż anten telefonii komórkowej o uzgodnienie z operatorami z branży kwestii wspólnego korzystania z infrastruktury w celu ograniczenia liczby anten oraz narażenia ludności na pola elektromagnetyczne,

 

- tworzenie kampanii uświadamiających informujących młodych Europejczyków o zagrożeniach dla zdrowia związanych z urządzeniami domowymi oraz o konieczności wyłączania ich, a nie pozostawiania ich w stanie gotowości

 

oraz zaleca :

 

- wyznaczać miejsca budowy nowych anten GSM, UMTS, Wi-Fi WIMAX nie tylko zgodnie z interesem operatorów, ale w konsultacji z samorządem lokalnym, władzami miast oraz mieszkańcami i stowarzyszeniami mieszkańców,

 

- zredukować istniejące normy promieniowania dla przekaźników antenowych zgodnie z zasadą   ALARA oraz całościowo i ciągle monitorować wszystkie działające anteny,

 

- ustanowić ochronne normy dla długotrwałej ekspozycji na mikrofale wewnątrz budynków zgodnie z zasadą ostrożności, nie przekraczające 1000 uW/m2, a w przyszłości zredukować tę wartość do 100 uW/m2.

 

Dodatkowo istnieje Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady o ochronie przed promieniowaniem elektromagnetycznym… ale osób pracujących, w której opisano znane i bezpośrednie skutki biofizyczne oraz skutki pośrednie wywołane przez pola elektromagnetyczne. Graniczne poziomy oddziaływania określone w niniejszej dyrektywie obejmują wyłącznie poparte ugruntowanymi dowodami naukowymi powiązania między natychmiastowymi bezpośrednimi skutkami biofizycznymi, a narażeniem na pola elektromagnetyczne. Zakres zastosowania tej dyrektywy nie obejmuje sugerowanych skutków odległych.

 

Bezpośrednie skutki biofizyczne oznaczają skutki w organizmie ludzkim bezpośrednio spowodowane jego przebywaniem w polu elektromagnetycznym, włączając w to:

 

(i) skutki termiczne, takie jak ogrzanie tkanki przez pochłoniętą w niej energię pól elektromagnetycznych,

 

(ii) skutki nietermiczne, takie jak pobudzenie mięśni, nerwów lub narządów zmysłów. Skutki te mogą mieć szkodliwy wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne narażonych pracowników. Ponadto pobudzenie narządów zmysłów może prowadzić do przejściowych objawów, takich jak zawroty głowy czy wrażenia wzrokowe. Skutki te mogą powodować przejściowe uciążliwości lub wpływać na funkcje poznawcze lub inne funkcje mózgu lub mięśni, przez co mogą wpływać na zdolność pracownika do bezpiecznego wykonywania pracy, tj. zagrożenia bezpieczeństwa,

 

(iii) prądy kończynowe.

 

Całą dyrektywę czytałem z zapartym tchem. Myślałem, że w końcu jest „oficjalny” dokument potwierdzający negatywny wpływ elektrosmogu. Z jednej strony jest nim, czytając o skutkach biofizycznych. Z drugiej strony gdy dochodzi się do tabel obejmujących limity ekspozycji cały czar dyrektywy pryska. Dla przedziału 6GHz – 300 GHz limit wynosi 50 W/m2 – wartość którą fizycznie, za pomocą specjalnego sprzętu da się zmierzyć. Jest to przedział, który na chwilę obecną nas jeszcze „nie interesuje”. Dla przedziału  300MHz – 6GHz limit określono w wartości SAR i to uśrednionych w okresie 6 minut!!!

 

Teraz drogi czytelniku usiądź wygodnie i przeczytaj powoli definicję SAR z dyrektywy: „miejscowy SAR jest uśredniany w dowolnych 10g zwartej tkanki; maksymalna wartość SAR otrzymana w ten sposób powinna być stosowana do oszacowania narażenia. Te 10g tkanki ma stanowić masę zwartej tkanki o w przybliżeniu jednorodnych właściwościach elektrycznych. Precyzując zwartą masą tkanki stwierdzono, że pojęcie to jest użyteczne w dozymetrii obliczeniowej, ale może nastręczać trudności przy bezpośrednich pomiarach fizycznych”.

 

Uważam, że „wybrnęli” perfekcyjnie i dla mnie bezczelnie przyznali się, że „może nastręczać trudności przy bezpośrednich pomiarach fizycznych”.

 

W części drugiej opiszę problem nadchodzącej sieci 5G.


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
(c)2019, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem